czwartek, 20 lipca 2017

Ogień i Woda - Victoria Scott

Witam ponownie! :D

   Ostatnio w moje ręce trafiła bardzo ciekawa pozycja. Mianowicie "Ogień i Woda" Victorii Scott. A może "Igrzyska Śmierci 2"?
   Zapraszam do recenzji. :)
   Przy okazji wspomnę, że wybrałem tę książkę do jednej z kategorii tegorocznego BookAThonu. 




                         Tytuł: Ogień i Woda 
                         Autor: Victoria Scott
                         Liczba stron: 364
                         Liczba rozdziałów: 36
                         Wydawnictwo: IUVI
                         Cykl: Ogień i Woda (tom 1)
                         Ogólna ocena: 7/10
                                       

                                       



Opis

W życiu 16-letniej Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest umierający, a gdy kilkunastu lekarzy nie może ustalić, co mu dolega, rodzice decydują się zamieszkać w „Zapadłej Dziurze w Montanie”, by Cody miał „świeże powietrze”. Tella traci ukochane życie w Bostonie i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, jej brat jest bliski śmierci, a ona – kompletnie bezradna…
…dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu prowadzącym przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, by wygrać nagrodę, której Tella rozpaczliwie pragnie: lekarstwo na chorobę brata. Ale wszyscy uczestnicy pragną leku dla kogoś, kogo kochają, i walczą zaciekle – nie ma gwarancji, że Tella (lub ktokolwiek inny) przetrwa wyścig. Może liczyć tylko na swoją pandorę – zwierzątko, które powinno mieć niezwykłe zdolności, ale Tella nie ma pojęcia jakie, a nawet… czy w ogóle je ma.
Wyprawa jest mordercza, zegar tyka, a Tella wie, że nie może ufać nikomu, nawet członkom swojej grupy. Czy może zaufać przynajmniej Guyowi? Czy rodzące się uczucie pomoże jej wygrać wyścig, czy będzie przyczyną jej klęski?


Opinia

Ogólnie książka jest bardzo przyjemna, momentami zabawna. Akcja rozwija się szybko, nie ma miejsca na nudę. Wydarzenia następują po sobie biegle, lecz spokojnie da się nadążyć. Ale. No właśnie: Ale. Mam wrażenie, że autorka podczas pisania tej książki miała przed sobą "Igrzyska Śmierci" i bardzo się nimi inspirowała. Aż za bardzo. Czułem się, jakbym już czytał tę książkę dlatego, że to jest kopia "Igrzysk Śmierci" Mógłbym to nawet nazwać "Igrzyska Śmierci wersja 2". Naprawdę. 
Mimo, że książka jak dla mnie jest plagiatem, to i tak przyjemnie spędziłem z nią czas. Dla fanów Suzanne Collins jest to obowiązkowa lektura! (Patrz wyżej dlaczego.)
Wątek miłosny jednak jest tutaj tandetny i już po kilkunastu stronach będzie wiadomo kto będzie księciem z bajki naszej bohaterki. 
Znowu mamy do czynienia z nastoletnią dziewczyną, która poświęca się za ukochaną osobę, bierze udział w niebezpiecznej grze, aż w końcu postanawia ją zniszczyć. Brzmi znajomo, prawda? Ale cóż, chociażby ze względu na śliczną okładkę. Polecam.


Ogólna Ocena

7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz