środa, 17 stycznia 2018

Buntowniczka z pustyni - Alwyn Hamilton

To znów ja, ostatnio nagromadziło mi się trochę przeczytanych książek, więc warto je w końcu zrecenzować. :)


                   Tytuł: Buntowniczka z pustyni
                   Autor: Alwyn Hamilton
                   Liczba stron: 365
                   Wydawnictwo: Czwarta Strona
                   Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 1)
                   Ogólna ocena: 7/10







Opis

Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna, ani mistyczna – to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji.
Buntowniczka wierzy, że dzięki talentowi w posługiwaniu się bronią, uda jej się uciec spod opieki despotycznego wuja. Podczas zawodów strzeleckich poznaje Jina – tajemniczego i przystojnego cudzoziemca, który może jej pomóc w realizacji planów. Amani nie przepuszcza jednak, że jedna, ryzykowana decyzja, sprawi, że będzie musiała uciekać przed armią Sułtana, ramię w ramię ze zbiegiem oskarżonym o zdradę stanu.

Opinia
Booktube szalał na punkcie tej książki, więc porwany przez tłum skusiłem się do jej przeczytania. Na początku moje uczucia były mieszane, lecz z czasem zrozumiałem piękno tej historii.
 Wydarzenia szybko i gładko następują po sobie, nie dając czytelnikowi się nudzić. Historia jest spójna i przyjemnie śledzi się przygody bohaterów. Widać, że autorka wie, co robi i nie pisała tego na siłę, a naprawdę się przyłożyła. Fabuła nie opiera się całkowicie na wytartych już schematach, jest takim powiewem świeżości, który był bardzo potrzebny w tych czasach.
 Bohaterowie są dobrze rozrysowani, każdy skrywa jakieś mniejsze lub większe tajemnice, które intrygują i aż chce się je poznać. Charaktery mają naprawdę różne, co tylko dodaje tej książce różnorodności. W ciągu zaledwie jednego tomu główna bohaterka przechodzi wiele wewnętrznych zmian i w końcu zauważa błędy w swoim postępowaniu i robi wszystko, żeby ich więcej nie popełniać.
Powieść może nie jest jakoś szalenie oryginalna, ale widać, że Pani Hamilton miała pomysł, który udało jej się świetnie zrealizować. Mimo że pustynia i gorąco to zupełnie nie są moje klimaty, to uważam, że książka jest warta uwagi. A jeśli wy lubicie pistolety, dżiny to ta opowieść jest dla was stworzona! Ja od razu zabieram się za kolejną część :)

Ocena
7/10

Dwór skrzydeł i zguby - Sarah J. Maas

Witam ponownie, dzisiaj przybliżę Wam moje odczucia związane z zakończeniem (ale czy na pewno?) trylogii "Dwór cierni i róż" jednej z moich ulubionych autorek.


                      


                       Tytuł: Dwór skrzydeł i zguby
                       Autor: Sarah J. Maas
                       Liczba stron: 842
                       Liczba rozdziałów: 82
                       Wydawnictwo: Uroboros
                       Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3)
                       Ogólna ocena: 9/10





Opis 

Feyra powraca do Dworu Wiosny, zdeterminowana by zdobyć informacje o działaniach Tamlina oraz potężnego, złowrogiego króla Hybernii, który grozi, że rozgromi cały Prythian. Jednak by to osiągnąć, musi najpierw rozegrać śmiercionośną, przewrotną grę… Jeden poślizg może zniszczyć nie tylko Feyrę, ale też cały jej świat.
W obliczu wojny, która ogarnia wszystkich, Feyra znów musi decydować, komu może ufać i szukać sojuszników w najmniej oczekiwanych miejscach. Niebawem dwie armie zetrą się w krwawej, nierównej walce o władzę


Opinia

Nawet nie wiem, od czego zacząć. Po skończeniu ACOMAF'u naprawdę nie mogłem się doczekać finału tej genialnej historii. Jednak trochę się zawiodłem. Nie zrozumcie mnie źle, książka jest naprawdę wspaniała (jak przystało na Panią Maas), ale po jej przeczytaniu czuję lekki niedosyt. Z doświadczenia wiem, że autorka rozkręca się z książki na książkę jeszcze bardziej, jednak mam wrażenie, że tym razem się trochę cofnęła.
Fabuła jest świetna, kreatywna. Naprawdę trudno mi było się oderwać, chociaż to już nie było to samo co w poprzednim tomie. Wydarzenia zmieniały się w miarę szybko, nie miałem uczucia znudzenia lub przesytu, no może w erotycznych scenach, które według mnie są tam całkowicie niepotrzebne.
Bohaterowie są tak samo wspaniali, jak wcześniej, uważam, że Maas potrafi tworzyć naprawdę dobre i wiarygodne postacie, z którymi można się utożsamiać. Ich charaktery ewoluują, podczas przygody z serią możemy obserwować, jak Feyra w końcu wydostaje się ze swojego kokonu, o którego istnieniu nie miała wcześniej pojęcia. Rhysand jest czarujący i romantyczny jak zawsze, to się nie zmieniło (na szczęście).
Zakończenie trylogii nie wbiło mnie w fotel, tak jak tego oczekiwałem, ale to pewnie dlatego, że wcześniej sobie sam zaspojlerowałem co się wydarzy. Uważam, że dało się to przewidzieć, ale autorce i tak udało się u mnie wzbudzić wiele emocji, które nie zawsze mi się podobały. Mimo wszystko uważam, że książka jest naprawdę cudowna i naprawdę warto po nią sięgnąć.


Ocena 

9/10



piątek, 29 września 2017

Simon oraz inni homo sapiens - Becky Albertalli

   Hej, ostatnio niestety mam kaca książkowego i nie czytam za wiele. (Obawiam się, że to przez już bliską premierę Acowar'u.) Jednak natrafiłem na książkę, na którą polowałem już od dłuższego czasu i muszę powiedzieć, że spełniła moje oczekiwania. 





           Tytuł: Simon oraz inni homo sapiens
           Autor: Becky Albertalli
           Liczba stron: 300
           Wydawnictwo: Papierowy księżyc
           Cykl: -
           Ogólna ocena: 9/10







Opis

Ukrywający swoją orientację seksualną szesnastoletni Simon Spier uważa, że miejsce dramatów jest na scenie teatralnej. Jednak kiedy napisana przez niego wiadomość mailowa wpada w niepowołane ręce, pojawia się ryzyko, że jego wielki sekret ujrzy nagle światło dzienne. Simon pada ofiarą szantażu: jeśli nie zostanie swatem dla klasowego błazna, Martina, wszyscy dowiedzą się, że jest gejem. A co gorsza, w niebezpieczeństwie znajdzie się także Blue, chłopak, z którym Simon wymienia maile.
W wąskiej grupce przyjaciół Simona pojawiają się coraz częstsze spięcia, korespondencja mailowa z Blue z każdym dniem robi się coraz gorętsza, a spokojne dotąd życie Simona zaczyna się dziwnie komplikować. Niechętny wszelkim zmianom chłopak musi znaleźć sposób na wyjście ze swojego bezpiecznego kokonu, zanim zostanie z niego brutalnie wypchnięty – i to tak, żeby nie zrazić do siebie przyjaciół, uniknąć kompromitacji i nie zepsuć tego, co rodzi się między nim a najcudowniejszym i najbardziej tajemniczym chłopakiem, jakiego dotąd spotkał.


Opinia

Już od początku nastawiłem się pozytywnie do tej książki. Byłem bardzo ciekawy powieści, która porusza temat homoseksualizmu. Myślę, że czytanie również takich książek jest bardzo ważne, aby poszerzać nasze horyzonty. 
Muszę powiedzieć, że autorka sprawiła się wspaniale. 
Przyjemna historia opowiedziana z perspektywy nastoletniego homoseksualisty, Simona, który musi zmierzyć się z prawdą o sobie oraz przygotować się na reakcje rówieśników, które nie zawsze są pozytywne. 
Simon jest typowym nastolatkiem, ale jednocześnie bardzo się wyróżnia, lecz niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Do czasu aż pewien uczeń zaczyna go szantażować jego sekretem...
Chłopak przeżywa swoją pierwszą prawdziwą miłość, tylko że nie darzy uczuciem dziewczyny, ale innego chłopaka. Czy może być coś bardziej zwariowanego? 
Napisanie tej powieści było świetnym pomysłem, w czasach kiedy dużo ludzi sięga po romanse, gdzie góruje miłość damsko-męska. Książka niby opowiada o zwykłej nastoletniej miłości i typowych problemach, m.in. strachem przed brakiem akceptacji, ale przez wątek z homoseksualizmem wydaje się czymś zupełnie innym, nowym.
W historii przyjaciele pełnią ważną rolę i tak jak w życiu, są bardzo potrzebni. Ważne jest wsparcie, jakiego poszukuje u nich nasz bohater. Mimo że znają się już wiele lat, to nadal z tyłu głowy cały czas czai się ta niepewność, czy go zaakceptują. 
Książkę polecam wszystkim, bez względu na upodobania. Znajdziemy tu dawkę humoru, jak i radości, ale nie zabraknie też współczucia. 
Przeczytajcie ją, nawet jeśli nie jesteście tolerancyjni i przekonajcie się, jak trudniej jest być osobą o odmiennej orientacji seksualnej.
Polecam.

Ocena

9/10


niedziela, 13 sierpnia 2017

Dwór mgieł i furii - Sarah J. Maas

   Witam, oto nastał ten dzień. Dzień, w którym mogę stwierdzić, że właśnie przeczytałem książkę, która wskoczyła u mnie na pierwsze miejsce najlepszych książek przeczytanych w 2017r. :D



                       Tytuł: Dwór mgieł i furii
                       Autor: Sarah J. Maas
                       Liczba stron: 765
                       Liczba rozdziałów: 69
                       Wydawnictwo: Uroboros
                       Cykl: Dwór cierni i róż (tom 2)
                       Ogólna ocena: 10/10








Opis


Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.
Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina - Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że... to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?
Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!

Opinia

Naprawdę nie wiem, od czego zacząć. W tej książce, jak dla mnie, wszystko jest idealne. Czytałem ją z zapartym tchem, nie mogąc doczekać się dalszych losów bohaterów. Sarah naprawdę lubi robić zakończenia, po których nie można się doczekać następnej części.
Kocham bohaterów, wątki, świat przedstawiony. Autorka naprawdę rozkręca się z każdą częścią, tak, jak w przypadku "Szklanego Tronu".
I jeszcze Rhysand. No tak, o nim nie można zapomnieć. Naprawdę wątpię, czy kiedykolwiek spotkałem w literaturze tak świetnego bohatera. Charakter, przeszłość, zachowanie; wszystko jest świetne, kapitalne.
Nie wiem, jak ja wytrzymam do polskiej premiery trzeciej części cyklu. Staram się o tym nie myśleć, bo bym tego nie zniósł.
Polecam BARDZO gorąco.

Ocena

10/10



poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Dwór cierni i róż - Sarah J. Maas

   Dzień dobry ;)
   W ostatnich dniach przeczytałem wspaniałą książkę wspaniałej autorki. Sarah J. Maas rządzi <3.



                    
                             Tytuł: Dwór cierni i róż
                       Autor: Sarah J. Maas
                       Liczba stron: 525
                       Liczba rozdziałów: 46
                       Wydawnictwo: Uroboros
                       Cykl: Dwór cierni i róż (tom 1)
                       Ogólna ocena: 9/10


                     




Opis

Autorka bestsellerowej serii "Szklany tron" powraca z porywającą opowieścią o miłości, która jest w stanie pokonać nienawiść i uprzedzenia!
Idealna lektura dla fanów George. R.R. Martina! Co może powstać z połączenia baśni o Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach?
Dziewiętnastoletnia Feyra jest łowczynią. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythianu, krainy zamieszkanej przez rasę obdarzonych magią śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem. Podczas polowania Feyra zabija ogromnego wilka. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z wysokiego rodu Tamlin w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn.
Feyra musi wybrać - albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythianu i spędzi tam resztę swoich dni. Pozornie dzieli ich wszystko - wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyra będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia

Opinia 

Osobiście uwielbiam Sarę J. Maas. Połykam jej książki jak żadne inne, również w tym przypadku nie było inaczej.
"Dwór cierni i róż" może na początku jest dość mało ciekawy, ale to co się zaczyna dziać po połowie książki, wszystko naprawia.
Naprawdę, ta powieść jest tak cudowna, że nie wyobrażam sobie czekania, aż trzecia część wyjdzie w Polsce. Wiem, że drugą część pochłonę równie szybko.
Główna bohaterka Feyra, nie denerwowała mnie, a nawet z czasem ją polubiłem. Niepozorna dziewczyna, która musi znaleźć w sobie siłę, aby zawalczyć o miłość. Niby standardowa, ale nie do końca.
Bardzo podoba mi się Prythian, świat, który stworzyła autorka i wszystkie żyjące w nim stworzenia.
Tamlin jakoś mnie nie porwał, najbardziej lubiłem sceny z Rhysem.
Na zakończenie powiem, że zdecydowanie jest to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałem w 2017 r.
Bardzo polecam!


Ocena

9/10

sobota, 22 lipca 2017

Kamień i Sól - Victoria Scott

   Hej! 
   Po przeczytaniu "Ognia i Wody'', "Kamień i Sól" pochłonęła mnie bez reszty. Dlaczego?
   Zapraszam do recenzji. ;)



                       Tytuł: Kamień i Sól
                       Autor: Victoria Scott
                       Liczba stron: 362
                       Liczba rozdziałów: 72
                       Wydawnictwo: IUVI
                       Cykl: Ogień i Woda (tom 2)
                       Ogólna ocena: 7,5/10





Opis

Jak daleko się posuniesz, by przeżyć?
Tella ma za sobą przerażającą przeprawę przez dżunglę i pustynię. Nie może się już wycofać. W kolejnych etapach wyścigu zmierzy się z ukrytymi niebezpieczeństwami oceanu, mrożącym oddech górskim zimnem oraz… nowymi, pokrętnymi zasadami wyścigu.
Co jednak, jeśli niebezpieczeństwo leży jeszcze głębiej? Jak można ufać komukolwiek, skoro wszyscy mają jakieś sekrety? Co zrobić, gdy osoba, na której najbardziej polegasz, nagle przestaje cię wspierać? Jak wybrać między jednym życiem a drugim?
Wyścig dobiega końca. Wystartowało stu dwudziestu dwóch uczestników. Kiedy Tella i ci, którzy przeżyli, stają do ostatniego etapu, jest ich zaledwie czterdziestu jeden… i tylko jedna osoba może zwyciężyć.
Oszałamiający thriller Victorii Scott sprawi, że twój puls przyspieszy!


Opinia

Śmiało mogę powiedzieć, że druga część cyklu, wciągnęła mnie bardziej niż pierwsza. 
Czemu? Mam kilka teorii:
1) Wciągnąłem się bardziej w historię.
2) Przestałem widzieć w tym "Igrzyska Śmierci"
3) Chciałem jak najszybciej skończyć z tą serią
Szczerze, nie wiem, która teoria może być prawdziwa i czy w ogóle któraś jest. 
Myślę, że duża liczba rozdziałów też wpłynęła na to, że szybciej przeczytałem tę książkę. Kiedy mam świadomość, że rozdział ma kilka stron, to częściej mówię sobie "jeszcze tylko jeden i idę spać", niż kiedy ma na przykład ponad dwadzieścia stron. 
Również w tej części akcja rozwija się błyskawicznie, co chwilę coś się dzieje. Książka w wielu momentach potrafi być przewidywalna, ale czasem zdarza się jej również zaskoczyć czytelnika.
Wątek miłosny jak dla mnie jest ok. Nie przesadzony ani nie za słaby. Mogło być lepiej, ale przynajmniej czytając to, nie mam ochoty wydrapać sobie oczu, jak to się czasem zdarza.
Moje zdanie na temat nadmiernej inspiracji "Igrzyskami Śmierci" pozostaje niezmienne.
Na koniec zakończenie. Przez całą książkę bohaterowie mają cel, aby zniszczyć Piekielny Wyścig od środka, Tella chce uratować brata, martwi się o swoje Pandory. I co? 
Nie miejcie wielkich nadziei. Powiem, że zostałem rozczarowany i to poważnie. Mam nadzieję, że autorka postanowi w lepszy sposób zakończyć historię, gdyż dla mnie oczywiste jest, aby powstała trzecia część. Ale cóż, pożyjemy, zobaczymy.
Mimo bezsensownego zakończenia, polecam.


Ocena

7,5/10
Lepsza niż 1 część, ale i tak nie zasługuje na 8.

czwartek, 20 lipca 2017

Ogień i Woda - Victoria Scott

Witam ponownie! :D

   Ostatnio w moje ręce trafiła bardzo ciekawa pozycja. Mianowicie "Ogień i Woda" Victorii Scott. A może "Igrzyska Śmierci 2"?
   Zapraszam do recenzji. :)
   Przy okazji wspomnę, że wybrałem tę książkę do jednej z kategorii tegorocznego BookAThonu. 




                         Tytuł: Ogień i Woda 
                         Autor: Victoria Scott
                         Liczba stron: 364
                         Liczba rozdziałów: 36
                         Wydawnictwo: IUVI
                         Cykl: Ogień i Woda (tom 1)
                         Ogólna ocena: 7/10
                                       

                                       



Opis

W życiu 16-letniej Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest umierający, a gdy kilkunastu lekarzy nie może ustalić, co mu dolega, rodzice decydują się zamieszkać w „Zapadłej Dziurze w Montanie”, by Cody miał „świeże powietrze”. Tella traci ukochane życie w Bostonie i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, jej brat jest bliski śmierci, a ona – kompletnie bezradna…
…dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu prowadzącym przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, by wygrać nagrodę, której Tella rozpaczliwie pragnie: lekarstwo na chorobę brata. Ale wszyscy uczestnicy pragną leku dla kogoś, kogo kochają, i walczą zaciekle – nie ma gwarancji, że Tella (lub ktokolwiek inny) przetrwa wyścig. Może liczyć tylko na swoją pandorę – zwierzątko, które powinno mieć niezwykłe zdolności, ale Tella nie ma pojęcia jakie, a nawet… czy w ogóle je ma.
Wyprawa jest mordercza, zegar tyka, a Tella wie, że nie może ufać nikomu, nawet członkom swojej grupy. Czy może zaufać przynajmniej Guyowi? Czy rodzące się uczucie pomoże jej wygrać wyścig, czy będzie przyczyną jej klęski?


Opinia

Ogólnie książka jest bardzo przyjemna, momentami zabawna. Akcja rozwija się szybko, nie ma miejsca na nudę. Wydarzenia następują po sobie biegle, lecz spokojnie da się nadążyć. Ale. No właśnie: Ale. Mam wrażenie, że autorka podczas pisania tej książki miała przed sobą "Igrzyska Śmierci" i bardzo się nimi inspirowała. Aż za bardzo. Czułem się, jakbym już czytał tę książkę dlatego, że to jest kopia "Igrzysk Śmierci" Mógłbym to nawet nazwać "Igrzyska Śmierci wersja 2". Naprawdę. 
Mimo, że książka jak dla mnie jest plagiatem, to i tak przyjemnie spędziłem z nią czas. Dla fanów Suzanne Collins jest to obowiązkowa lektura! (Patrz wyżej dlaczego.)
Wątek miłosny jednak jest tutaj tandetny i już po kilkunastu stronach będzie wiadomo kto będzie księciem z bajki naszej bohaterki. 
Znowu mamy do czynienia z nastoletnią dziewczyną, która poświęca się za ukochaną osobę, bierze udział w niebezpiecznej grze, aż w końcu postanawia ją zniszczyć. Brzmi znajomo, prawda? Ale cóż, chociażby ze względu na śliczną okładkę. Polecam.


Ogólna Ocena

7/10